Aleksandra Świtalska

Licealistka o wyglądzie trzynastolatki. Krzywe zęby nie są dla niej przeszkodą w uśmiechaniu się i radości z życia. Kocha podróżować pociągami. Niepraktykująca wegetarianka, ale praktykująca katoliczka. Jej pasją jest fotografia i historia, mimo słabych ocen z tego przedmiotu. Ponadto fanka Michaela Jacksona i zakupów na Aliexspress.

Prawo jazdy – dokument, którego pragnie większość młodych ludzi zbliżających się do wieku pełnoletności. Jak go zdobyć? Jak rozpocząć kurs na prawo jazdy? O czym pamiętać już w czasie egzaminu?

Jak rozpocząć przygodę z prawem jazdy?

1. Wstępnie wybierz szkołę jazdy, w której chcesz odbyć kurs.
2. Wybierz się na badania do lekarza, który jest uprawniony do badań kierowców. Takie badania trwają nie dłużej niż 15 min, a ich koszt to około 200 zł. Warto wcześniej się dowiedzieć, czy do wybranej przez nas szkoły jazdy nie przyjeżdża lekarz, by takie badania mogli odbyć wszyscy zapisani na kurs.
3. Z orzeczeniem lekarskim, swoja fotografią, a także dowodem tożsamości należy udać się do budynku urzędu miasta do pokoju wydziału komunikacji, by tam wyrobić swój numer PKK (Profil Kandydata na Kierowcę). Jest on niezbędny do rozpoczęcia kursu i zostania kierowcą.
4. Po dopełnieniu wszystkich formalności możemy rozpocząć nasz kurs prawa jazdy. Zaczynając od 30 godzin wykładów teoretycznych, przez 30 godzin jazd, kończąc na egzaminie państwowym w WORDzie.

Nauka teorii
Nie wystarczy znać tyko przepisy ruchu drogowego, trzeba także umieć rozwiązywać testy. Osobiście polecam pobranie aplikacji na telefon, a następnie wykupienie pakietu całej bazy pytań. Zadania w aplikacji są identyczne jak na egzaminie państwowym, dzięki czemu będziecie w pełni do niego przygotowani. Dodatkową zaletą aplikacji jest oczywiście to, że możecie uczyć się w każdym miejscu, podczas podróży autobusem, stania w sklepowej kolejce, czy podczas nudnej lekcji.

Teoria i praktyka – razem czy osobno?
Egzamin teoretyczny i praktyczny możemy zdać jednego dnia lub podzielić go na dwa. W przypadku pierwszej opcji po otrzymaniu wyniku pozytywnego z części teoretycznej, przechodzimy do pokoju, który możemy nazwać poczekalnią, a z niego prosto na plac manewrowy i rozpoczynamy część praktyczną. Dzieląc egzamin na prawo jazdy na dwa dni, jednego dnia przychodzimy i zdajemy część teoretyczną, rozwiązując test na komputerze, po otrzymaniu pozytywnego wyniku zapisujemy się na część praktyczną i przychodzimy na nią w określonym terminie.

Dodatkowa godzinka
Jeżeli kurs zakończyłeś już dobry tydzień temu, warto dzień przed planowanym egzaminem wykupić dodatkową godzinę jazdy, by na następnego dnia czuć się swobodnie za kierownicą. Niektórzy egzaminatorzy, specjalnie zostawiają ostatnie godziny kursu na dzień przed wizytą w WORDzie lub na ten sam dzień, by nowy kierowca był „rozgrzany” i gotowy do zadania.

Już czas
Na egzaminie należy pojawić się na określoną godzinę. Lepiej być trochę wcześniej, by na pewno się nie spóźnić – w takim przypadku nasz termin niestety przepadnie. Ale nie ma też potrzeby pojawiania się w placówce WORDu godzinę wcześniej – to tylko przyniesie dodatkowy, niepotrzebny stres.

Bądź pewny swoich decyzji
Podczas trwania części praktycznej bądź pewny swoich decyzji. Gdy egzaminator zapyta, czy upewniłeś się w lusterkach o bezpieczeństwie podczas wymijania, powiedz, że tak, nawet jeżeli nie do końca tak było. Egzaminatorzy też nie wszystko widzą – najważniejsze jest przecież to, że chciałeś spojrzeć, a niekoniecznie samo wykonanie czynności.  

Źle wykonane polecenie, co teraz?
Jeżeli zdarzy Ci się z przejęcia źle wykonać polecenie egzaminatora, np. zamiast skręcić w prawo pojedziesz na światłach prosto, spróbuj grzecznie wytłumaczyć, że źle zrozumiałeś polecenie lub go nie usłyszałeś dlatego pojechałeś prosto. Egzaminatorzy wiedzą, co to stres, widzą w swojej pracy dziesiątki zestresowanych osób. Oni też są ludźmi, naprawdę.

Rozmowy w „elce”
Jeżeli jakimś cudem egzaminator jest rozmowny, staraj się nie wdawać w pogawędki. Jeśli jeżdżąc „elką” zdarzyło Ci się zagadać z instruktorem i nie zauważyć np. zjazdu w prawo, nic się w sumie wielkiego nie stało. Na egzaminie lepiej skupić całą swoją uwagę na jeździe.

Z pozoru niezdany?
Część złośliwych egzaminatorów, nawet jeżeli w duchu uznała egzamin za niezdany, pozwala zdającemu dojechać do końca i dopiero wtedy informuje, że niestety, ale nie tym razem. Jeżeli masz poczucie, że trafiłeś na taką właśnie osobę i że już upomniał Cię tyle razy, że na pewno dawno oblałeś, nie odpuszczaj mimo wszystko. Możesz się mylić. Mnie to spotkało.

Nie daj się nabrać!
Egzaminatorzy lubią to robić. Pierwszy przykład z brzegu – każą zawrócić w najbliższym możliwym miejscu, a to miejsce jest często oznaczone zakazem zawracania lub skręcania w lewo. Jednym słowem – bądź czujny!

Czujny do końca!
Jeżeli widzisz, że już wracasz do ośrodka, nie wpadaj w euforię. Bardzo łatwo popełnić głupi błąd tuż przed końcem egzaminu i wjazdem na plac manewrowy. Także aż do samego końca nie odpuszczaj!

PS: Pamiętajcie, by po skończonej jeździe zabrać ze sobą swój dowód tożsamości. Ja swój zostawiłam na półce pod kamerą i niestety musiałam ponownie odwiedzać WORD, by go odebrać. Powodzenia!

Dodaj komentarz