Nie identyfikuje się ze słowem "wszyscy", ale bardzo ceni "razem", "wspólnie". Spóźnia się, kiedy tylko może.. czyli zawsze. Lubi żółwie, co przekłada się na jej styl bycia (patrz: tempo). Zainteresowana pojęciem sztuki w każdej postaci. Nie wyobraża sobie życia bez dobrej muzyki, designu i świeżo palonej kawy.

Nie masz planów na sobotni wieczór? A może chciałbyś swoje wyjście ciekawie urozmaicić? Podpowiem Ci, że jutro Czarny Spichrz daje możliwość przetańczenia całej nocy z dłońmi uniesionymi pod sufit, napicia się niezbędnych do poczucia klimatu trunków i wkroczenia w inny wymiar bassu. Wszystko to zapewni nasz wspólny znajomy – MRØWA. W stworzeniu niezapomnianej, pełnej energii atmosfery pomoże mu niejaki S4T4N. Artyści z pewnością nie pozwolą Ci grzać krzesła ani zostać określonym jako typowy wallflower. Dlatego już jutro, 30 czerwca o godzinie 20:30, zbieraj ekipę i daj ponieść się bassowi w Czarnym Spichrzu na ul. Piwnej 4 za symboliczne pięć złotych.

Jeśli w tej chwili nie jesteś w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie Do you like BASS?, to po sobocie nie powinieneś się wahać. A może już teraz w podjęciu decyzji pomoże Ci nuta podesłana przez jutrzejszego DJ’a:

 

Widzimy się jutro!

Dodaj komentarz