Od zawsze z muzyką w sercu, miłośniczka spontanicznych wyzwań i przygód. Uwielbia rozmowy o ciekawych punktach widzenia, najlepiej przy dobrym jedzeniu.

W poniedziałek, 28 maja DKF Ósemka zaprasza na niepoprawną komedię polityczną „Śmierć Stalina” w reżyserii Armanda Iannucciego. Film ze względu na swój polityczny wydźwięk, został zakazany w Rosji, na Białorusi, w Kazachstanie i Kirgistanie.

Armando Iannucci, od lat wyśmiewa brytyjską i amerykańską politykę, (m.in. w serialu „Figurantka”). Tym razem sięgnął po najcięższy kaliber – politykę czasów stalinizmu. Choć w filmie widoczne są elementy humoru w stylu Monty Pythona, nie było intencją reżysera sprowadzenie czasów stalinowskiego terroru wyłącznie do politycznej satyry. Choć scenariusz filmu oparty został na francuskim komiksie, zobaczymy dość przerażającą lekcję historii, obnażającą mechanizmy działania dyktatur, skażonych paranoją, strachem, podejrzliwością i nadmierną ambicją.

Gdy w 1953 roku umiera Stalin, pośród elit władzy rozpoczyna się walka o dominację i wpływy po zmarłym przywódcy. Niektórzy chcą naprawy i pozytywnych zmian, a plany innych mogą pogrążyć kraj jeszcze bardziej. Wszystkim jednak przyświeca ten sam cel – nie dać się zabić i jakimś cudem przeżyć chaos, w jakim pogrąża się Kreml. W szranki o zdobycie władzy staje dwóch pretendentów: szef NKWD Ławrientij Beria i Nikita Chruszczow. W tle pojawiają się również Wiaczesław Mołotow, Gieorgij Malenkow oraz Gieorgij Żukow. Obraz w pełnej krasie obnaża szaleństwo totalitaryzmu.

Iannucci zaangażował do swojego filmu nieprzeciętnych aktorów. Steve Buscemi, Simon Russell Beale, Jason Isaacs, Jeffrey Tambor, Michael Palin i Rupert Friend jako Wasilij Stalin, stworzyli uniwersalną opowieść o okrucieństwie władzy, skłaniającą do refleksji nad kondycją współczesnego świata. Zapraszamy na seans już 28 maja o godzinie 19:00 w Multikinie.

Dodaj komentarz