Od zawsze z muzyką w sercu, miłośniczka spontanicznych wyzwań i przygód. Uwielbia rozmowy o ciekawych punktach widzenia, najlepiej przy dobrym jedzeniu.

Po dłuższej przerwie wracamy z naszą studencką serią wywiadów! Powoli maturalny maraton dobiega końca, a aplikacja na studia nadchodzi wielkimi krokami. Być może dzisiejsza rozmowa rozwieje ewentualne wątpliwości. Czas na kosmetologię, o której opowie Wiktoria Wawrzonkoska!

Dlaczego akurat kosmetologia?

Na początku zastanawiałam się też nad fizjoterapią, ale do wyboru kosmetologii przekonywali mnie wszyscy dookoła, twierdząc, że jest to przyszłościowy kierunek, bo wszyscy teraz chcą być piękni i młodzi. Interesowało mnie jak prawidłowo dbać skórę, dlaczego pewne choroby jak trądzik czy łuszczyca dotykają jedne osoby, a inne nie. Teraz uważam, że był to trafny wybór.

Co takiego najbardziej przypadło Ci do gustu?

Na moim kierunku podoba mi się to, że zajęcia są bardzo różnorodne. Przedmiotem głównym jest oczywiście kosmetologia, gdzie wykonujemy na sobie nawzajem szereg zabiegów. Ciekawym przeżyciem były zajęcia z dermatologii, których część prowadzono w przychodni dermatologicznej. Mogłyśmy na żywo zobaczyć wszelkie problemy skórne i nauczyć się jak z nimi postępować. Bardzo podobał mi się przedmiot, gdzie głównym tematem były receptury kosmetyczne, na którym wykonywaliśmy kosmetyki t.j. kremy, maski, odżywki do włosów, czy balsamy. Dużą satysfakcją było potem użyć własnoręcznie zrobionego preparatu. Dzięki temu technologia produkcji kosmetyków nie jest już dla mnie tajemnicą. Jednym z moich ulubionych przedmiotów były również elementy fizjoterapii, gdzie uczyliśmy się masażów i fizycznych aspektów zabiegów przeprowadzanych przy pomocy aparatury.

A co jest największym mankamentem?

Wydaję mi się, że krótki czas zajęć. Zadania w pracowni kosmetologicznej mijają bardzo szybko i często chciałoby się zrobić więcej. Myślę, że większa liczba godzin zajęć praktycznych ucieszyłaby młodsze pokolenia.

Wychodzicie ze swoimi działaniami poza uczelnię?

Ostatnio prężnie rozwija się Kosmetologiczna Organizacja Studencka. Dziewczyny zorganizowały już kilka większych akcji społecznych i konferencji. Ja osobiście należałam przez pewien czas do koła fizjoterapii i również przeprowadzałyśmy warsztaty oraz pokazy wspólnie ze studentkami fizjoterapii. Jako kosmetologia możemy brać udział w promowaniu naszego kierunku na Drzwiach Otwartych czy Bydgoskim Festiwalu Nauki. Kilka razy w roku mamy możliwość odbycia przydatnych szkoleń np. z zabiegów na ciało, korzystania z aparatury, depilacji, stylizacji rzęs czy przekłuwania uszu.

Jaki powinien być przyszły kosmetolog?

Po kosmetologii pracuje się przede wszystkim z ludźmi, a każdy z nich przyjdzie z innym problemem, będzie chciał być potraktowany indywidualnie. Dobrymi cechami będą: empatia, otwartość, cierpliwość oraz chęć niesienia pomocy. Ważne jest także poczucie estetyki oraz w przypadku zabiegów typowo upiększających kreatywność, a nawet pewne umiejętności artystyczne. Przyda się również chęć ciągłego zdobywania wiedzy, ponieważ kosmetologia rozwija się w bardzo szybkim tempie.

Polecasz swój kierunek?

Zdecydowanie polecam kosmetologię osobom, które interesują się pielęgnacją, tym jak zachować fizyczne piękno jak najdłużej. Należy się przygotować, że na uczelni medycznej zakres materiału dla kosmetologii jest większy, niż mogłoby się wydawać. Są przedmioty typowo medyczne, jest wiele ciekawych zajęć kierunkowych, a na trzecim roku każdy może już określić w jakiej dziedzinie kosmetologii chciałby się specjalizować. Wiedza jest ważna, ponieważ rozpoczynając pracę jest to nasza podstawa przy kontakcie z klientem. Doświadczenie i umiejętności praktyczne przychodzą z czasem.

 

Dodaj komentarz