Aleksandra Świtalska

Licealistka o wyglądzie trzynastolatki. Krzywe zęby nie są dla niej przeszkodą w uśmiechaniu się i radości z życia. Kocha podróżować pociągami. Niepraktykująca wegetarianka, ale praktykująca katoliczka. Jej pasją jest fotografia i historia, mimo słabych ocen z tego przedmiotu.

Dorosłość, jedno słowo i tak wiele definicji. Jak podaje nam Wikipedia termin ten to: określenie stanu dojrzałości fizycznej (w biologii odnosi się do organizmu), zwykle człowieka (mężczyzny lub kobiety), który nie jest dzieckiem. Uzyskanie pełnoletniości jest momentem formalnie oznaczającym dorosłość (mylnie utożsamianą z dojrzałością).
W większości krajów, także w Polsce prawną granicą dorosłości jest 18 lat.

Jako dzieci czekamy na urodziny z niecierpliwością, wymarzonymi są właśnie te 18naste! W myślach snujemy plany o dojrzałym życiu, samodzielność, pieniądze, samochód, alkohol…
Z roku na rok, coraz bliżej pełnoletności, pragniemy jej ale też i obawiamy.
Każdy rocznik wchodzi w ten niezwykły czas, w którym wita dorosłość. W tym roku tę granice przekracza rocznik 2000.
Ale co tak naprawdę oznacza dorosłość? Co takiego zmienia się w życiu człowieka?

Na pewno ważnym aspektem jest prawo jazdy. Własny samochód, ta niezależność. Już nie trzeba codziennie biec na autobus i przemierzać w ścisku kilkunastu minut drogi do szkoły. Co też ważniejsze można jechać wszędzie o każdej porze dnia i nocy.

Nie ukrywajmy, duża część nastolatków czeka na dzień 18nastych urodzin, by móc kupić alkohol czy papierosy. Niebywale jest to fajne uczucie, gdy idąc do baru możesz wypić drinka czy wraz z innymi zakupami wrzucić do koszyka sklepowego czteropak piwa. Starsza część czytelników może uznać, ze młodzież czeka tylko na 18nastkę by się porządnie legalnie upić! Bo przecież prawo pozwala! Sa i tacy, ale przecież młodość ma jednak pewne przywileje. Ale gdy prawo pozwala, czemu by nie wypić czegoś mocniejszego podczas wspólnej pizzy ze znajomymi czy oglądania meczu?

Począwszy od dnia 18nastych urodzin, możemy zawierać umowy i podejmować ważne decyzje.
Niebywale zawsze śmieszą momenty, gdy panie w urzędach mówią do mnie, że „muszę przyjść z mamusią” Gdy okazuje się, że jestem już pełnoletnia nie mogą się zdecydować pomiędzy formami grzecznościowymi „Pani” „Panienka” czy też „Kochaniutka” Nie jest to oczywiście obraźliwe a raczej śmieszne i urocze.
Czuję tę wolność, że mogę sama załatwić ważne dla mnie sprawy czy to bankowe, urzędowe czy może po prostu rozwiązać nagły problem z telefonem w salonie operatora. Nie muszę prosić już jednego z rodziców by ze mną przyjechał, w sprawie która tak na prawdę trwać będzie max 15 min.
Niestety przychodzą też chwile trochę bardziej stresujące, kiedy już nie możemy się wymigać swoją niepełnoletnością, i niemożnością „podejmowania takich decyzji”. Należy prowadzić ważne rozmowy telefoniczne, czy też te „ w cztery oczy”

W końcu dochodzimy do najprzyjemniejszych okoliczności które spotykają cały rocznik 2000 w tym roku, czyli imprezy osiemnastkowe. Jedne w formie imprez w salach biesiadnych inne na działce, w domu, w klubie czy też w formie wyjścia na miasto, pizzę itp. Każda z nich jest świetna, jedne kończą się w późnych godzinach wieczornych inne w nocy, a niektóre nad radem. Jak więc żyć? Co tydzień impreza, czasem nawet w piątek i sobotę, jedna po drugiej. Jak pogodzić, naukę szkolną z imprezami, kiedy znaleźć czas na sen? Te pytania przechodzą przez głowę za każdym razem, gdy szykujemy się do wyjścia na imprezę. Czy zdążę zrobić zadania z matmy, nauczyć się z historii, napisać wypracowanie z angielskiego? Nie ma innego wyjścia, żyć trzeba. To właśnie teraz włącza się kreatywność i umiejętności organizowania czasu.
Słuchanie audiobooka z lekturą w czasie mycia podłogi, czy też jedzenia.
Czas, który po prostu zawsze był czasem spędzonym w pociągu nabiera większego sensu podczas odrabiania pracy domowej z angielskiego.
Czy też zeszyt od historii towarzyszący nam zawsze i wszędzie, bo może będzie trochę wolnego czasu na naukę, pomiędzy jedną a druga imprezą.


Dodaj komentarz