Nie identyfikuje się ze słowem "wszyscy", ale bardzo ceni "razem", "wspólnie". Spóźnia się, kiedy tylko może.. czyli zawsze. Lubi żółwie, co przekłada się na jej styl bycia (patrz: tempo). Zainteresowana pojęciem sztuki w każdej postaci. Nie wyobraża sobie życia bez dobrej muzyki, designu i świeżo palonej kawy.

Nie lubię się ograniczać. Pewnie dlatego postanowiłam zrewidować moje ostatnie przemyślenia, spojrzeć z punktu widzenia czytelnika i wypracować kolejny punkt widzenia ostatnio podjętego tematu.

Moda. Otóż właśnie moda. Fascynująca przyjaciółka, której niewolnikiem możemy stać się w mgnieniu oka.

Nikt nie powiedział, że ramoneski do kompletu z rurkami o wysokim stanie, krótkim topem i sportowymi butami nie są modne. Blond lub szare włosy również. Długie paznokcie i mocny makijaż także. Oczywiście, że taki zestaw jest modny. Jak najbardziej. Należy jednak zastanowić się z jakiego powodu. Pewnie zaczęło się od którejś z Jennerek, ewentualnie Rihanny albo innej gwiazdy muzyki pop – dużo by tu wymieniać. To samo zresztą miało miejsce w związku z tzw. ombre, farbowanymi końcówkami włosów, czy fascynacją neonowymi ubraniami.

Nie mogę tego inaczej ująć – dostrzegalne jest powielenie. Jedna osoba zauważy coś u celebryty, skorzysta z możliwości i upodobni się do niego – nikt jej przecież nie zabroni. Prawdą jest, że osobistości, o których głośno w mediach, wyznaczają trendy. Właśnie dlatego o ich względy zabiegają różne marki. Celebryci są żywą reklamą, za której przykładem pójdą miliony. Co to oznacza? Zysk, czysty zysk. Nic nadzwyczajnego we współczesnym świecie rządzonym przez pieniądze i technologię, które wzajemnie się napędzają.

Naśladownictwo swój początek bierze w Internecie, następnie przenosi się na ulicę i tym oto sposobem idąc do sklepu widzimy ubrania, które jeszcze niedawno znajdowały się jedynie na stronach magazynów. Dochodzi do powielania zauważonego wzorca, kopiuj, wklej i już mamy go na sobie, jak w komputerze. Machina się napędza. Powstaje coraz większa liczba kopii, a ponieważ w grupie siła, możemy zaobserwować to wyraźniej.

Do czego dążę od samego początku? Chcę uświadomić, że wdajemy się w niebezpieczny romans z modą. Tak, wynika to także z obecności wszędobylskich sieciówek. Wzorując się na luksusowych markach tanim kosztem tworzą ich marne kopie, by sprzedać je osobom pragnącym wyglądać jak gwiazdy obserwowane na Instagramie i Snapchacie. Przyznaję, sieciówki w ogromnej mierze przyczyniają się do procesu powielania. Tak naprawdę to ich zadanie, bo jak inaczej osiągną zysk? Oczywiście, nie produkują tylko i wyłącznie ubrań pożądanych przez tłum. Posiadają również perełki, których znalezienie zależy od oka wytrawnego kupca.

Jednak ogólnodostępne sklepy odzieżowe nie są jedyną przyczyną smutnej historii pod tytułem kopiuj, wklej. W grę wchodzi strach przed odrzuceniem. Boimy się wyglądać inaczej, by nikt nie spojrzał na nas krzywo. Przykrywamy się ubraniami, które chętnie noszą rówieśnicy, by wpasować się w towarzystwo. Nikt nie chce zostać sam, nikt nie chce zostać wyśmiany z powodu swojej inności. Choć kontrowersyjny wygląd nagle stał się trendy w zagranicznym świecie mody i showbiznesu, w Polsce dopiero zaczyna raczkować (i często promowany jest na siłę, co w efekcie może stać się śmieszne lub nawet niesmaczne). Ubrania i style, które popularyzowane są za granicą, tam znajdują się na porządku dziennym. U nas są jeszcze zbyt dziwne, zbyt odważne, po prostu zbyt. Zaraz się to zmieni i ci, którzy będą chcieli wyróżnić się z tłumu, znów sięgną do światowych inspiracji. Powielenie jest barierą nie do przejścia dla społeczeństwa, wiemy o tym. Nie chcę więc obrażać niczyich uczuć, ale może czas mu zapobiec i wchodząc do sklepu, rozejrzeć się za czymś, czego nie ma jeszcze nikt. Odważ się, daj wyraz siebie. Może to właśnie Twój styl po czasie uznają za gorący ( nic, co nowatorskie, nie przyjmuje się od razu)? Są to małe, powolne, ale na pewno owocne kroki.

Jeśli czujesz się sobą, będąc bezpiecznym w tłumie – okej! Nie zmieniaj tego, moda nie ratuje świata, a jedynie go upiększa. Grunt to nosić się z satysfakcją, czuć się dobrze we własnej skórze, nie tłamsić własnego „ja” na rzecz dopasowania się.

Nie myśl wąskotorowo, wedle ustanowionego kontekstu, analizuj i oceniaj sam.

Miej odwagę być sobą, żyj i daj żyć.

Dodaj komentarz