Licealistka, zakochana w świecie kultury. Miłośniczka włoskiego jedzenia, pasjonatka rysunku i powszechnie pojmowanej sztuki. Ceni sobie połączenie klasyki z współczesnością oraz dobrą herbatę.

Żyjemy w czasach kiedy posiadanie własnego zdania jest niemałym powodem do dumy. Jesteśmy przygniatani ogromem informacji, newsów, plotek, najnowszych zdjęć celebrytów. Kilka razy dziennie przeglądamy najnowsze zdjęcia na Instagramie, oglądamy Instastory gwiazd, stając się w pewnym stopniu uczestnikami ich świata. To wcale nie jest jednak ich życie. To gra, w którą nas wciągnięto.

Ciężko nie ulec wpływom świata, które mają wielki wpływ na postrzeganie przez nas rzeczywistości. Narzucane nam są kanony piękna, określone wartości. Lecz to my powinniśmy przyjrzeć się temu co widzimy i sami zdecydować czy według nas jest to dobre. Ludzie z roku na rok się zmieniają, a co za tym idzie kanony piękna też. Na przestrzeni lat uległy diametralnej zmianie. Kto by pomyślał, że w 2018 roku najważniejszym celem będzie wychudzona sylwetka lub przesadnie wielka pupa, gdy w latach 50. za symbol seksu uznawane były kobiety o naturalnie zaokrąglonych kształtach. Lata 70. skupione były na szczupłych kobietach z naturalnym makijażem. Kolejne dziesięciolecie swoją uwagę kierowało w stronę fitnesowego stylu, który był bardzo popularny i spowodował, że kobiety zaczęły ćwiczyć. W latach świetności zabawki Tamagotchi oraz zespołu Spice Girls niezwykle popularna stała się era heroin chic lansowana przez Kate Moss , która zburzyła wcześniejszy obraz kobiety, nawiązując do anorektyczki i narkomanki…

Instagram ocieka od zdjęć idealizowanych kobiet. Internet przyzwyczaił nas tylko do jednego kanonu urody – perfekcyjnie dopracowanego, idealnego. Kanonu kobiety bez skazy. Tylko czy tak, naprawdę istnieje na świecie chociaż jeden człowiek bez najmniejszej wady? Musimy pamiętać, że zdjęcia są jedynie interpretacją rzeczywistości. W internecie możemy wykreować zupełnie nowego człowieka. Makijaż, ubranie i poza sprawią, że nikt nas nie pozna, ponieważ zostalibyśmy przykryci warstwą doskonałości.

 

Mimo że wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że to tylko politura, nie rozróżniamy koloryzowania od rzeczywistości. Kobiety po operacjach plastycznych, z kilogramową warstwą makijażu oraz bez jakiejkolwiek naturalności stają się wzorem, który ma zostać wcielony w życie przez ogół. Czasem bez względu na cenę.

Tutoriale jak zrobić idealny makijaż stały się ulubionymi filmikami młodych dziewczyn. Nie mam nic przeciwko temu, uważam, że makijaż to również sztuka. Ale musimy pamiętać, że gdy będziemy mieć doklejone rzęsy, a brwi do potęgi wygładzone kredką będziemy tak samo piękne jak i bez nich. Makijaż powinien być naszym dodatkiem. W pewnych momentach mam wrażenie, że to kobieta jest dodatkiem do idealnego makeupu.

 

Czemu w dzisiejszych czasach kobiety, które chociaż trochę odbiegają od dziewczyn z Instagrama wrzucane są do kategorii brzydkie, zaś dziewczyna wyróżniająca się z tłumu jest oceniana z góry. Społeczeństwo przyzwyczaiło się do jednego wzorca, co jest powodem tego jak wiele dziewczyn jest do siebie podobnych, a mimo to każda z nich powie nie jestem jak inne. Przykro mi to mówić, ale jest dokładnie taka sama. Jesteśmy otoczeni klonami kobiet dążących do wyimaginowanego ideału. Tworzy to niepokojącą wizję przyszłości, która przeraża zapewne nie tylko mnie. Ich podobieństwo nie wynika z ich głupoty, lecz ze strachu. Ze strachu, że nie dorównają pięknu reszcie świata. Przez otaczające je ideały, zdjęcia na instagramie, w magazynach nie mogą przyjąć do siebie informacji, że to co tam widzimy nie ma dużo wspólnego z rzeczywistością.

Niepokojące jest również to, że młode dziewczyny chcą dorastać coraz szybciej. Dwunastolatki zapatrzone w okładki magazynów marzą o figurze modelki. Nie bedą potrafiły zrozumieć, że to wykreowany świat i lepiej być sobą niż wyedytowaną twarzą w magazynie. Będą chciały dążyć do swojego celu bez względu na skutki. Promowanie wychudzonych modelek powoduje tylko zaburzenie światopoglądu nastolatek i wprowadza zwyczajne kobiety w kompleksy.

Gdy w świecie mody pojawia się inna modelka, odbiegająca od standardów obecnego świata trafia ona na wszystkie strony gazet i zaczyna cieszyć się niesamowitą popularnością. Czemu aż tak bardzo jesteśmy nią zainteresowani? Bo nie znamy nic innego oprócz jednego rodzaju kobiety, bez skazy. Powinniśmy zacząć zauważać, że to właśnie wszystkie nasze „skazy” mogą służyć za nasz atut. Wszystko co czyni nas wyjątkowymi jest warte wiele więcej niż wykreowany ideał. Innych modelek pojawia się coraz więcej. Niedawno zadebiutowała pierwsza modelka z Zespołem Down’a – Madeline Stuart, która zachwyciła światowe wybiegi. Mozemy podziwiać również modelkę chorą na bielactwo Winnie Harlow, która niedawno została twarzą marki Converse. Ruth Bell, która zaciekawia swoją chłopięcą urodą Adwoa Aboah. Wyróżniających się modelek jest coraz więcej. Ich postawa pokazuje nam, że nic nie sprawi, abyśmy nie mogły czuć się piękne.

 

Z kompleksami spowodowanymi naszą urodą musimy radzić sobie codziennie. Mam wrażenie, że przez przeidealizowane kobiety, normalni ludzie zapomnieli, że każdy z nas zmaga się z problemami. Mniejszymi lub większymi. Trądzik stał się powodem do wstydu. Przez co wiele nastolatek nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez makijażu. A przecież to normalna rzecz. Większość ludzi się z nimi zmaga lub zmagała. Nie powinien on być powodem do jakiegokolwiek wstydu. Przecież Kylie Jenner go nie ma, czemu ja go mam mieć?  Nikt z nas nie ma pewności czy go nie miała albo nawet czy nie ma teraz. Kendall Jenner, która przyszła na tegoroczną gale Złotych Globów spotkała się z wyjątkowo ostrą krytyką, dlaczego? Pod grubą warstwą makijażu było widać problemy z cerą, czyli najzwyczajniejszy młodzieńczy trądzik. Jest to całkowicie normalne w jej wieku, lecz mimo to spotkała się z niemiłymi wiadomościami. Ken nie ma żadnego wpływu na to czy ma niedoskonałości, czy nie. Tak jak my. Jak już mówiłam, to co widzimy na instagramach gwiazd nie ma dużo wspólnego z prawdą. Cellulit chyba nigdy nie zawitał na zdjęciu na żadnych z profilów gwiazd. A  przecież każda kobieta go ma. Wirtualny świat jest bardzo przekłamany i powinniśmy o tym pamiętać.

Żadne z naszych kompleksów nie powinny zatrzymywać nas przed zdobywaniem naszych kolejnych celów i spełnianiem marzeń! Odwołując się do wersów, które każdy z nas zna: „Długie rzęsy, długie nogi oraz długie włosy” nie są nam potrzebne aby być atrakcyjnymi. Każda kobieta jest piękna, a obowiązujące ideały zdecydowanie powinny być przereklamowane. Mam pomysł na nowe: my, wszystkie kobiety.

 

 

foto. Natalia Wilczura

 

Dodaj komentarz