Licealista, miłośnik butów i ubrań. W wolnych chwilach chodzi na siłownie i ogląda mecze koszykówki. Ceni sobie dobrą muzykę i szczerych ludzi.

Dzisiaj, w niedzielę 18 marca koszykarzy Anwilu Włocławek czekał bardzo ważny mecz. Po zeszłotygodniowej porażce z Asseco Gdynia przyszedł czas na pojedynek z BMS Stalą Ostrów Wielkopolski, czwartą drużyną w tabeli PLK.

Kibice Anwilu licznie zjawili się w Ostrowie, więc Rottweilery musiały udowodnić, że ostatni mecz to tylko wypadek przy pracy. Pierwsza kwarta zaczęła się od serii 8:0 dla gości. Świetnie w ataku grał niezawodny Ivan Almeida, który kolejny raz udowodnił, że jest poziom wyżej od całej Polskiej Ligi (dzisiaj: 29 pkt, 7 zb.). Po 10 minutach włocławianie prowadzili 22:16. Druga kwarta była bardzo wyrównana – żadna z drużyn nie wypracowała sobie w niej większej przewagi. Zakończyła się wynikiem 20:18 dla Anwilu, co pozwoliło nam zejść na przerwę z ośmiopunktową przewagą. W trzeciej części meczu do odrabiania strat ruszyli gospodarze. Brak pomysłu w ataku i błędy w obronie włocławian sprawiły, że ich przewaga zmalała tylko do dwóch punktów. Po przerwie na żądanie dla Igora Milicicia Anwil odzyskał swój rytm gry i przed ostatnią kwartą tablica wskazywała wynik 60:54. Ostatnie 10 minut było bardzo wyrównane, Stal zbliżała się na dwa oczka, pózniej Rottweilery odskakiwały pewne prowadzenie, ostatecznie mecz zakończył się naszym zwycięstwem 83:76.

Poza Ivanem Almeidą na pochwałę zasługuje także Jakub Wojciechowski. Zakontraktowany w zeszłym tygodniu reprezentant Polski pokazał, że gra na pozycji centra nie ogranicza się tylko do stania pod koszem. Już dzisiaj był wielkim wzmocnieniem Anwilu (zdobył 12 pkt, trafiając dwa rzuty za 3), a miejmy nadzieję, że z meczu na mecz będzie jeszcze lepiej. Warto dodać, że drugi z nowych nabytków klubu – Mario Ihring był już z drużyną w Ostrowie, jednak nie dostał szansy pokazania się na boisku.

Kolejne spotkanie rozegramy 23 marca w Hali Mistrzów z GTK Gliwice, ale prawdziwy pojedynek czeka nas 2 kwietnia w Toruniu, gdzie zmierzymy się ze zdobywcą Pucharu Polski i srebrnym medalistą poprzednich rozgrywek – Polskim Cukrem Toruń.

 

 

Dodaj komentarz