Aleksandra Świtalska

Licealistka o wyglądzie trzynastolatki. Krzywe zęby nie są dla niej przeszkodą w uśmiechaniu się i radości z życia. Kocha podróżować pociągami. Niepraktykująca wegetarianka, ale praktykująca katoliczka. Jej pasją jest fotografia i historia, mimo słabych ocen z tego przedmiotu.

Codziennie z każdej strony jesteśmy bombardowani natłokiem informacji. Polityczne, ekonomiczne, czy społeczne każdego dnia dowiadujemy się o sytuacjach zaistniałych w Sejmie, morderstwach czy wypadkach na drogach.
Większość z tych notyfikacji nigdy by do nas nie dotarła, gdyby nie środki masowego przekazu. Gazeta, radio, telewizja, internet – to właśnie dzięki nim mamy możliwość śledzenia wydarzeń w całym kraju, i poza nim. Ale czy na pewno wszystkie te wiadomości są prawdziwe? Czy nie jesteśmy oszukiwani i okłamywani przez media?

Internet w dzisiejszych czasach to najpotężniejszy środek masowego przekazu. Bywa wspaniały z wielu względów. Propaganda jest jednym z nich. Nigdy wcześniej nie mieliśmy dostępu do takiej ilości informacji.Nic dziwnego, że organizacje, firmy czy politycy próbują wykorzystywać te możliwości, każdy chce wykorzystać go do realizacji swoich celów.

Tymczasem fałszywe newsy pojawią się w internecie, i wciąż budzą kontrowersje. Problem w tym, że fałszywy news fałszywemu newsowi nierówny. Dotychczas fake news uważany był za informację całkowicie nieprawdziwą, wprowadzoną do obiegu medialnego w celu dezinformacji czy żartu. Potem zaś okazało się, że niemal każdy może sobie założyć serwis informacyjny i publikować tam treści. A opakowane ładnie nie muszą być nawet prawdziwe by sprzedawać się dobrze. Dziś fake news to przeinaczenia, nieprawdziwości czy nadinterpretacje. Kierowca potrącił leśne zwierzę? Napiszmy, że jest mordercą i zwyrodnialcem, no przecież zabił zwierzę.
Prawa strona ma swoje fałszywe newsy, lewa swoje, centrum przeinacza raz to raz tamto.

Zamknięci w naszych bańkach informacyjnych zaczynamy wierzyć w to, co chcemy wierzyć. Odbieramy w większości to, co pasuje do posiadanego przez nas światopoglądu. Popyt rodzi podaż, dostarczane są nam coraz to nowsze informacje które z prawdą mają coraz mniej wspólnego. Błędne koło się napędza. Problem w tym, że granica między fałszywym, a prawdziwym newsem się zatarła.

News o tym, że zmarł jakiś celebryta, choć celebryta wciąż żyje, jest oczywiste fałszywym newsem. Jednak co z treściami, które nie są tak oczywiste, w których przeinacza się tylko część informacji, pomija niektóre części lub lekko je nagina? To często praktykowana technika.

Ostatnimi czasy w jednej z ogólnopolskich gazet, ukazał się artykuł z nagłówkiem mówiącym, że w szkole podstawowej uczeń zadźgał nożem swojego kolegę. Chłopak został przedstawiony niemal jak morderca, mimo, ze cała sytuacja była nieszczęśliwym wypadkiem podczas zabawy. Sama miejscowość w której doszło do incydentu, została opisana jako ta „z dala od głównych dróg” mimo że przez gminę wiedzie autostrada A1, droga krajowa nr. 91.

Istnieją więc dwie wersje fałszywych newsów – całkowita, w której podaje się nieprawdziwe, sprzeczne z faktami informacje i ta, w której fałszywość zależy od punktu widzenia i interpretacji.

Rozprzestrzenianie się fake news w sieci jest problemem. Walka z tym zjawiskiem musi odbyć się przede wszystkim na poziomie edukacji i nauki krytycznego myślenia.

Dodaj komentarz