Nie identyfikuje się ze słowem "wszyscy", ale bardzo ceni "razem", "wspólnie". Spóźnia się, kiedy tylko może.. czyli zawsze. Lubi żółwie, co przekłada się na jej styl bycia (patrz: tempo). Zainteresowana pojęciem sztuki w każdej postaci. Nie wyobraża sobie życia bez dobrej muzyki, designu i świeżo palonej kawy.

Kino – niefortunnie znacznej większości kojarzy się jedynie z szybką rozrywką, formą zabicia czasu, czy typowym miejscem na pierwszą randkę. Siedzisz na wygodnym fotelu, który oferuje sala z wielkim ekranem przed Tobą, oglądasz najnowszą polską komedię romantyczną, chrupiąc popcorn i w tej chwili czujesz, że do szczęścia nie potrzebujesz nic więcej. Niektórym jednak taki obraz kina nie wystarcza lub zwyczajnie nie odpowiada. Istnieją osoby, które wymagają od reżysera więcej niż kilku zabawnych wypowiedzi bohatera i spadającej z nieba gwiazdki na idealne zakończenie perypetii miłosnych. Niestety, we włocławskim Multikinie nieczęsto zdarza się trafić na ambitny film ku nieszczęściu smakoszy kina. Zapewne z tego powodu powstał Dyskusyjny Klub Filmowy  „Ósemka”.

DKF daje miłośnikom sztuki filmowej możliwość pogłębienia swojej pasji i wiedzy o dziełach filmowych. W jednej z sal kinowych Multikina wyświetlane są filmy wartościowe fabularnie i piękne wizualnie. Niekoniecznie znane i nagłaśniane przez media. Niekoniecznie od docenianych twórców. Niekoniecznie dostępne gdziekolwiek we Włocławku poza DKF-em. Bardzo często są to filmy, które wcześniej można było zobaczyć na zagranicznych festiwalach, na przykład w Cannes czy Berlinie. Nie brak również produkcji oscarowych, o których warto wspomnieć ze względu na niedawno rozstrzygnięte rozdanie nagród, zresztą wcześniej przez nas wspomniane.

Aktualnie w repertuarze klubu znajdują się właśnie pozycje nominowane. Jakiś czas temu po rezerwacji biletu można było udać się na Trzy billboardy za Ebbing, Missouri ze zwyciężczynią Oscara – Frances McDormand w roli głównej. W kolejce czekają Niemiłość Andrieja Zwiagincewa (czwartek, 15 marca, godz. 19:00) oraz Tamte dni, tamte noce, wyświetlane 29 marca.

Temat włocławskiego DKF-u wydał mi się ważnym do poruszenia z jednej podstawowej przyczyny – na sali kinowej rzadko kiedy spotkać można młode twarze. Przede wszystkim do unikalnych filmów ciągnie osoby dojrzałe. Nie sądzę, by wynikało to z braku zainteresowania kinematografią wśród młodzieży, a raczej niewiedzy. DKF „Ósemka” nie jest zbytnio reklamowany, przez przypadek trafia się na Facebookowe wydarzenia, ogłaszające projekcje filmów. Sama dowiedziałam się o istnieniu klubu dzięki polonistce, dopiero w liceum! Poczucie straty okazało się wtedy nader bolesne.

Produkcje spotykane w czwartki o 19:00 na DKF-ie zasługują na uwagę nie tylko z powodu łatwej możliwości pogłębienia swojej pasji. Filmy te wyraźnie edukują kulturowo i otwierają na zrozumienie sztuki. Na pewno przyczyniają się też do tego rozmowy na sali z ekspertami od kinematografii po zakończonym seansie. Naprawdę, warto czasem wydać kilkanaście złotych na dobre, wysmakowane kino skłaniające do głębszych refleksji niż na duży popcorn przy barze. Wesprzesz wtenczas jedyny działający na terenie Włocławka klub, zainteresowany tymi samymi lub podobnymi dziełami filmowymi co kina studyjne w większych miastach.

Czy na kolejnym DKFie znów zapanuje deficyt młodych?

Więcej informacji na temat Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Ósemka” i repertuaru znajdziesz na oficjalnej stronie internetowej i Facebooku.

Dodaj komentarz