Licealista, miłośnik butów i ubrań. W wolnych chwilach chodzi na siłownie i ogląda mecze koszykówki. Ceni sobie dobrą muzykę i szczerych ludzi.

Wczoraj, we wtorek 6 marca do Włocławka przyjechała drużyna MKS Dąbrowa Górnicza. Piąta siła PLK, której ambicje sięgają medalu Mistrzostw Polski nie miała szans w starciu ze świetnie przygotowanymi Rottweilerami.

Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana. Obie drużyny grały równo, kosz za kosz. Po 10 minutach goście prowadzili 20:18. Druga kwarta zdecydowanie należała do Anwilu, bardzo dobrze zagrał Ivan Almeida, który w tej części meczu rzucił 8 punktów i zebrał 5 piłek. Na przerwę schodziliśmy do szatni z wynikiem 39:30. Przewaga gospodarzy była widoczna również w kolejnych minutach – w trzeciej kwarcie powiększyliśmy przewagę o 10 pkt, a w czwartej o jedno oczko. Wynik końcowy to 83:63 dla włocławian. Na pochwałę poza wspomnianym Almeidą zasługują także Josip Sobin (16pkt,10zb), Jaylin Airington (11pkt) oraz Ante Delaš (11pkt).

Zwycięstwo cieszy podwójne, nie dość, że umocniliśmy się na pozycji lidera z bilansem 20-3, ponadto zrewanżowaliśmy się MKS-owi za grudniową porażkę 86:84.

Koszykarze Anwilu swoje kolejne spotkanie rozegrają 11 marca o godz.18:00 we Włocławku – zagrają wtedy z Asseco Gdynia. Drużyna z Trójmiasta wciąż walczy o miejsce w pierwszej ósemce, więc możemy spodziewać się sporej dawki emocji.

Dodaj komentarz