Od zawsze z muzyką w sercu, miłośniczka spontanicznych wyzwań i przygód. Uwielbia rozmowy o ciekawych punktach widzenia, najlepiej przy dobrym jedzeniu.

Kolejny wywiad z cyklu „Ale zanim pójdę”. Tym razem rozmawiamy ze studentką zarządzania i inżynierii produkcji na Politechnice Gdańskiej.

Dlaczego akurat ten kierunek, co ostatecznie Cię do niego skłoniło?

Początkowo miałam zupełnie inny pomysł na siebie. W pierwszej klasie liceum chciałam iść na psychologię, potem polubiłam matematykę tak bardzo, że postanowiłam iść na politechnikę. Wybrałam zarządzanie i inżynierię produkcji na wydziale mechanicznym – ten kierunek wydał mi się bardzo elastyczny i przyszłościowy.

Dlaczego akurat ta uczelnia? Wybrałaś ją z polecenia, czy może z racji zainteresowania miastem?

Studiuję w Gdańsku, za namową znajomych. Miasto jest przepiękne, wizja posiadania w nim wielu bliskich osób bardzo mi odpowiadała, a Politechnika Gdańska to bardzo dobra i wymagająca uczelnia.

Co najbardziej lubisz w tym kierunku?

Zajęcia i wykłady – nie wszystkie oczywiście – są bardzo ciekawe. Laboratorium z podstaw konstrukcji maszyn było moim ulubionymi zajęciami.

Uważasz ze uczelnia odpowiednio przygotowuje Cię do specjalizacji, którą obrałaś? Bierzecie udział w projektach, interesujących współpracach? Czy jesteś usatysfakcjonowana możliwościami, które daje Ci uczelnia?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo jestem dopiero na drugim roku Już niedługo pojawią się kierunki ściśle związane z moim przyszłym zawodem. Podczas studiów będzie możliwość odbycia praktyk zawodowych w liczących się firmach Województwa Pomorskiego. Współpracujemy z przedsiębiorstwami z różnorodnych branż przemysłowych m.in. Federal-Mogul Bimet S.A. w Gdańsku, Eaton Truck Components Sp. z o.o. w Tczewie.

Co jest dla Ciebie najtrudniejszym zadaniem?

Najwięcej trudności sprawia nam – mam tu na myśli cały mój kierunek – wykonywanie sprawozdań. Są bardzo czasochłonne, informacje do uzupełnienia ich czasem ciężko uzyskać, dlatego uważam, że osoby z którymi studiuję są sumienne i pracowite. Dobrze jest nie odkładać nic na później, ponieważ możemy mieć potem problem z nadrobieniem materiału.

Sytuacja z uczelni, która na długo zapadnie Ci w pamięć?

Pewnego razu mój kolega otrzymał ocenę dopuszczającą z dziesięcioma plusami, które oczywiście niczego nie zmieniały. Miały chyba tylko na celu zwiększyć jego przygnębienie, że osiągnął porażkę, ale niewiele mu brakowało żeby jej uniknąć. Jest to coś, co naprawdę mnie bardzo zaskoczyło. Po tej sytuacji stwierdziłam, że tu może wydarzyć się naprawdę wszystko.

Jakie problemy można napotkać studiując na PG?

Żeby oczywiście nie było tak słodko, jest kilka minusów mojej uczelni. Niestety studenci płacą mnóstwo pieniędzy za warunki tu panujące i obecnie ciężko jest liczyć na jakąkolwiek wyrozumiałość. W razie kłopotów uczelnia trzyma się regulaminu i umowy, którą podpisaliśmy.

Czy jesteś zadowolona z wyboru studiów?

Oczywiście, bardzo. Jestem zadowolona z mojego kierunku. Uczelnia poszerzyła moje horyzonty, wiedzę, pokazała, że każdy element, który mnie otacza wymagał wiele pracy, że nic nie jest tu przypadkiem.

Dodaj komentarz