Ekstrawertyczna społeczniczka, która do szaleństwa kocha szarlotkę swojej babci.

To nie są studia dla każdego. Czyli czy dziennikarstwo w Poznaniu się opłaca? Rozmowa z Pawłem Bogaleckim, absolwentem Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak to się stało, że postanowiłeś wybrać właśnie ten kierunek?

Odkąd tylko pamiętam, pisanie tekstów przychodziło mi z łatwością. Z wiekiem, nawet w codziennym sposobie bycia i wypowiadania się, pojawił się „syndrom felietonisty”, kąśliwy język, celne puenty. Do tego doszła obiegowa opinia wśród znajomych, którzy zgodnie twierdzili, że mam radiowy głos.

A jak to się stało, że trafiłeś właśnie na Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu? Od zawsze chciałeś iść na tę uczelnię, czy może jednak to była decyzja podjęta pod wpływem chwili?

Szczerze mówiąc był to impuls, chęć poznania nowego miejsca. Przed wyborem uczelni, nigdy nie byłem w Poznaniu. Docelowo miałem studiować w Toruniu, ze względu na mniejszą odległość, lepszą znajomość miasta oraz pozytywne opinie kuzyna, który studiował dziennikarstwo na UMK. Aplikowałem wówczas na trzy uczelnie, dostałem się na każdą z nich. I tak oto, widząc akceptację z Poznania, powiedziałem do siebie: Ahoj przygodo!

Za co najbardziej polubiłeś te studia?

Za poszerzenie horyzontów, niekoniecznie pod względem dziennikarskim. Szczerze powiedziawszy, od przedmiotów stricte dziennikarskich, wolałem te „ogólne”, dotyczące na przykład polityki.

A jakiś profesor szczególnie utkwił Ci w pamięci?

Pozytywnie czy negatywnie?

Pozytywnie.

Zdecydowanie Doktor Marcin Piechocki, jeśli Pan to czyta, serdecznie pozdrawiam! Na pierwszym roku prowadził on przedmiot Polski System Medialny, na trzecim z kolei Marketing i Reklama, dodatkowo uczęszczałem na jego fakultet, Lektorat Prasy. Niesamowicie oczytany człowiek, z dobrym podejściem do studenta.

A zdarzali się też profesorowie, których tak miło nie będziesz wspominał, jeśli tak to za co?

Oczywiście. Na myśl przychodzi mi jedna osoba, której to hobby były psychiczne tortury młodych studentów oraz przeprowadzanie egzaminów zupełnie nie na temat. Tacy ludzie są porażką polskiego systemu edukacji, niestety z tego co mi wiadomo, takie jednostki trafiają się na każdej uczelni.

A jak przedstawia się zaplecze techniczne uczelni pod względem dziennikarskim?

Jeżeli chodzi o Poznań, to mogę tu tylko chwalić uczelnię. Wysokiej jakości pracownie, zarówno radiowa jak i telewizyjna, dostęp do sprzętu wysokiej jakości jest bezproblemowy, do tego zaplecze komputerowe jest doskonałe. Z czystym sumieniem mogę polecić UAM w tej kwestii.

A komu poleciłbyś dziennikarstwo? Czy są jakieś szczególne cechy, które powinno się posiadać aby wytrwać na tym kierunku?

Przede wszystkim należy podkreślić, że studia dziennikarskie nie zrobią z nikogo dziennikarza. Nie działają one niczym dotknięcie czarodziejskiej różdżki, albo ma się to coś, albo nie. Jeśli chodzi o jakieś konkretne cechy, to determinacja oraz otwarty umysł. Tylko tyle i aż tyle.

Niedługo maturzyści będą zastanawiać się nad wyborem kierunków studiów i wyborem uczelni, poleciłbyś dziennikarstwo na UAMie?

I tak i nie. To nie są studia dla każdego. Nie są też one spektakularne, jak niektórym się wydaje. Dają natomiast warsztat, umiejętność jego wykorzystania pozostaje natomiast w rękach studenta. Jeśli macie do tego smykałkę, to miejsce dla Was. Poza tym Poznań jest świetnym miastem.

 

 

Dodaj komentarz