Licealistka, zakochana w świecie kultury. Miłośniczka włoskiego jedzenia, pasjonatka rysunku i powszechnie pojmowanej sztuki. Ceni sobie połączenie klasyki z współczesnością oraz dobrą herbatę.

Włocławek nie jest gorszy od innych miast i też grał dla WOŚP-u! W Rejsie na Przystani odbył się specjalny koncerty oraz licytacja, z której cały zysk poszedł prosto do puszki. 

Zazwyczaj idąc do Rejsu, jesteśmy nastawieni na wypicie piwa ze znajomymi, siedząc przy świecach. Nie tym razem. Ludzie zgromadzili się tu, aby się bawić w szczytnym celu. Przy świetnych koncertach włocławskich artystów publiczność bawiła się przednio. Rejs dosłownie pękał w szwach. Tego wieczoru nie było możliwości zarezerwowania stolika. Nie zniechęciło to jednak ludzi, co można było zauważyć po tak licznym przybyciu. Mimo braku miejsc siedzących goście zostawali i uczestniczyli w wydarzeniu na stojąco. To właśnie Ci ludzie stworzyli tu tak magiczną atmosferę.

Głównym celem wieczoru było zebranie jak największej sumy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Udało się to z pewnością, gdyż musiano ubijać banknoty znajdujące się w puszce. Niesamowite, prawda? A to wszystko działo się jeszcze przed licytacją! Ceny wywoławcze zaczynały się od 50 złotych, a kończyły nawet na 600zł. Największą bitwę stoczono o obrazy włocławskiej artystki Iwony Kruszczyńskiej. Na aukcję oprócz obrazów wystawiono fotografie, karnet do Czarnego Spichrza na imprezy na cały 2018 rok, rowerek biegowy oraz wiele innych. Licytację, którą zdecydowanie można uznać za udaną, prowadziła niezastąpiona Marzena Gajewska.

WOŚP w Rejsie jest niewątpliwie wyjątkowym wydarzeniem, dlatego przyciąga takie tłumy. Ludzie lubią pomagać poprzez dobrą zabawę. Rzadko kiedy możemy stać się częścią tak podniosłego momentu, jednoczyć się w słusznej sprawie. Panuje wtedy niezwykła atmosfera, która zdecydowanie uzależnia.

Wsiedliśmy do łodzi, złapaliśmy za wiosła i odbyliśmy rejs, który możemy uznać za niezwykły. Pomogliśmy świetnie się przy tym bawiąc, tańcząc i śpiewając. Niech dobra energia z nami pozostanie, bo taki Włocławek powinien być zawsze. Do zobaczenia za rok, siema!

 

Dodaj komentarz