zwolennik pizzy hawajskiej oraz napojów typu "zero", fan produkcji Netflixa, domorosły informatyk, menadżer Włocławskiego Instytutu Rozwoju, były wiceprzewodniczący MRM Włocławek

Przed decyzją jesteśmy stawiani za wcześnie. Piętnaście lat to wiek buntu, a nie czas na decydowanie o swojej przyszłości. Nawet nie wiemy do końca, kim jesteśmy, a tym bardziej, co chcemy robić.

Być może uświadomiłeś sobie, że bycie prawnikiem nie jest dla Ciebie, a lekarz to wcale nie taki fajny zawód i mama nie miała racji, doradzając Ci biol-chem. Fizyka nie przestaje być pokręcona i niezrozumiała,  pomimo Twoich wszelkich starań, a prędzej zsiwieją Ci włosy na głowie, niż zrozumiesz, co „autor miał na myśli”. Masz dość nauki i źle czujesz się w klasie z rozszerzeniem, które wybrałeś? Nie martw się, nie jesteś jedyną osobą, która uświadomiła sobie ten błąd. Jesteś na dobrej drodze. Ale najpierw „wstań, powiedz nie jestem sam”.

Wielu z nas to czeka. Część już sobie to uzmysłowiła, część zrobi to za rok, może dwa, niektórzy na studiach, a inni – w ogóle. Reguły nie ma. Całkiem prawdopodobne jest, że uda wam się przejść przez życie robiąc coś związanego z waszym profilem. Może. Może niekoniecznie. Faktem jest, że to, jaki profil wybierzemy w liceum lub technikum, będzie miało olbrzymi wpływ na ścieżkę naszej kariery. Miło byłoby dokonać odpowiedniego wyboru już na samym początku.

Dlaczego wybieramy złe profile?

Przed decyzją jesteśmy stawiani za wcześnie. Piętnaście lat to wiek buntu, a nie czas na decydowanie o swojej przyszłości. Nawet nie wiemy do końca, kim jesteśmy, a tym bardziej, co chcemy robić. Na tym etapie rozwoju niemożliwe jest zadecydowanie kim być przez resztę życia. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto wybrał biol-chem z powołania a nie ze względu na przyszłe zarobki i prestiż, albo przez wzgląd na ambicję rodziców. Szanuję, serio. Powody bywają różne i dotyczy to każdego profilu.

Co robić?

Masz prawo zmienić profil, nikt nie zatrzyma Cię tam na siłę. Nie jest to trudne – wymaga jedynie odrobiny papierkowej roboty, przetarcia magicznej lampy z ukrytym w środku dżinem, trochę niewygodnego tłumaczenia się, dlaczego to robisz, wypowiedzenia życzenia, odprawienia rytuału i jesteś w domu. Schody zaczynają się potem, szczególnie jeśli nie jesteś pierwszakiem.

Ale jak to wygląda?

Zmieniający kierunek edukacji, pierwszoklasista jest w najlepszej sytuacji. Będzie musiał nadrobić materiał, który dotychczas przerobiła klasa. Prawdopodobnie i tak robiła to samo co pozostałe, ponieważ walka z przedmiotami rozszerzonymi zwykle zaczyna się dopiero w drugiej klasie. Drugoklasistę decydującego się przenieść czeka nadrabianie materiału z przedmiotów, których nie miał na poprzednim profilu (chyba, że one was nie interesują i nauczyciel ułatwi wam życie). Im szybsza decyzja o transferze, tym mniej zaległości do nadrobienia. Ci z trzeciej mają najgorzej. Poświęcili dwa lata na naukę czegoś, czego nie będą zdawać na maturze, do której został niecały rok. Tik, tak. Zegar bije nieubłaganie, a oni mają zero podstaw do zdawania matury i są trochę jak pierwszoklasiści przystępujący do egzaminu dojrzałości. Aby zdać maturę jak najlepiej, powinni zastanowić się nad korepetycjami albo przynajmniej mocno się zmobilizować i wziąć do pracy.

Decyzję o zmianie klasy należy podjąć jak najszybciej. Nie bądź jednak impulsywny, bez sensu tak skakać po profilach. Porozmawiaj z nauczycielką, rodzicem, sąsiadką, listonoszem, panem Markiem który kosi u Ciebie trawnik w każdą sobotę pod oknem o 6:00, kiedy jesteś po piątkowej imprezie i boli Cię głowa (czy tylko mi się to zdarza?).
 O czym to ja? A tak. Przemyśl to dogłębnie. Rozważ pomysł spotkania z doradcą zawodowym, który pomoże w wybraniu profilu lepiej dopasowanego do twoich umiejętności i zainteresowań. Przede wszystkim zastanów się, czy to nie tylko chwilowa niechęć do nauki, tylko prawdziwa potrzeba zmiany kierunku. Jeśli tak, to nie wahaj się ani sekundy. Obudź się teraz, a nie za kilka lat żałując braku odwagi.

Comments

  1. Pomimo zniesmaczonej miny pani z sekretariatu, ktora raczej nie bedzie skora do pomocy przy zmianie profilu, warto pamietac ze przepisanie sie do innej klasy to nasze zasrane prawo i nikt nie ma prawa nas zmusić do tego zeby kisić się przy rozszerzonej fizyce, jesli na słowo „kinematyka” dostajemy mdłości.

Dodaj komentarz